IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jonathan, Hołdownik Kainsara

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jonathan White

avatar

Liczba postów : 1
Join date : 12/06/2016

PisanieTemat: Jonathan, Hołdownik Kainsara   Pią Sie 25, 2017 12:21 pm

Imię: Jonathan White

Wiek: Dwadzieścia cztery wiosny temu Mieszkańcy Podziemi doświadczyli narodzin drobnej i niewinnej istotki, nieświadomi, że to był początek zwiastującej zagłady. Jednak kwestią czasu było, aby niewinne dziecię zostało utytułowane jako wyznacznik nadchodzącej, kolejnej katastrofy.

Profesja: Żarłacz

Klan: Horda Rzezi

Wygląd: Jonathan w wyniku rozpierającej go mocy stał się pół demonem. Jego ciało pokrywa głównie dodatkowa, blada jak śnieg skóra, służąca jako skórzana, wzmacniana zbroja. Palce zaś są pokryte twardym naskórkiem, a paznokcie przypominają ostre, kilkucentymetrowe szpony z lekko zawiniętymi końcówkami. Wizerunek przyozdobił sobie jeszcze bardziej, tworząc naramienniki z czaszek zabitych mieszkańców Iszann.

Naturalna zbroja nie pokrywa jedynie twarzy i części szyi. Ludzka skóra Jonathana jest również blada jak śnieg. Chłodności jego wyglądu dodają jeszcze błękitne, przeszywające na wskroś oczy. Jest szczęśliwym posiadaczem zwierzęcych, długich uszów - które ułatwiają mu lokalizację ofiar pod osłoną nocy - jak i również silnego, ostrego uzębienia, oraz długiego ogona. W ciemnościach Jonathan przypomina zjawę lub innego złego ducha, a to ze względu na jego długie, białe włosy falujące pod wpływem emanującej z niego ogromnej i złej mocy.
W pełnej postaci demona Upadły jest dość sporą kreaturą pokrytą sierścią białego ubarwienia. Na pierwszy rzut oka przypomina wilkora lub innego psowatego. Gdy przystaje na tylnych łapach, sięga około dwóch metrów.

Uzbrojenie: Poza pokrywającą go skórą i szponami, nie posiada żadnego uzbrojenia.

Ekwipunek: 5 srebrników.

Historia: Jak zrobić z niewinnego oprawcę? Jonathan przez większość swojego życia w Podziemiach borykał się z łatką dziecięcia, które było czystym złem. Jego młodzieńczy zapał, miłość i inne pozytywne cechy były zabijane przez wszystkich dookoła. Jedynie jego brat cały czas w niego wierzył i stawał w jego obronie. Ichura był jedynym powodem, dla którego jego cała karmiąca się dotychczas nienawiść nie eksplodowała. Mimo wszystko rzadko potrafił znieść fakt, że to jego brat był faworyzowany we wszystkim. Wraz z upływającymi latami wciąż nie potrafił zrozumieć, dlaczego rodzice zrobili z niego czarną owcę. Później już się tylko domyślał, ale dlaczego plotki innych aż tak wpłynęły na ich relacje rodzinne?
Jego negatywne myśli rosły w potęgę jak najgorsza choroba i zatruwała umysł. Był tylko on i Ichura. Dwóch nierozłącznych braci, którzy na znak dożywotniego braterstwa wyruszyli na Powierzchnię, żeby sprawdzić, czy obietnica dana sobie nawzajem nie została rzucona na wiatr. Chociaż żaden z nich nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, postanowili zapuścić się nieco dalej i na nieco dłużej.

Gdy stanęli oboje w obliczu zagrożenia, zaczęli uciekać. Niestety białowłosy został powalony na ziemię poprzez strzałę, która trafiła jego lewą nogę. Krzycząc za Ichurą, widział tylko oddalającą się sylwetkę swojego brata.
Został sam. Spanikowany położył się na ziemię głową do ziemi, łapiąc się za włosy.
To tylko sen...
Powtarzał sobie w myślach, zaciskając zęby, kiedy słyszał nad sobą dialog trzech Upadłych, ale w przypływie paniki i adrenaliny nic nie rozumiał. Potem zapadła ciemność. Gdy się ocknął, obudził się na zimnej, brudnej posadzce, skuty łańcuchami. Rozpoczął się jego najgorszy koszmar. Był torturowany w różny sposób, a co kolejny był brutalniejszy. Starali się wyciągnąć z niego wszystkie informacje o Iszann, jakie znał. Niestety jako młodzieniec nie posiadał wiedzy na temat tego, czego pragnęli Upadli.
Z czasem doszło do tego, że Jonathan, gdy tylko był bity, nadstawiał głowę, by tracić przytomność na czas tortur, ale oprawcy nie dawali za wygraną i czekali za każdym razem na jego ocknięcie. Był przypalany, nakłuwany, rozciągany. Gdy był blisko śmierci, oddawano go na krótki czas do znachorów, by ci uzdrawiali go. Potem koszmar rozpoczynał się od nowa. Płacz i błagania nie ruszały kompletnie Upadłych. Tak mijały jego tygodnie, a rachubę czasu stracił już dawno.

Jednak pewnego dnia obudziło go nie silne kopnięcie, a po prostu lekkie szturchnięcie.
- To on?
- Tak. Nikt tak długo jeszcze nie wytrzymał.
- To jeszcze dziecko... A tak silny organizm.
Otworzył oczy, nie posiadając kompletnie siły na jakąkolwiek reakcje. Leżał, trzęsąc się z zimna i wlepiając wzrok w nową twarz. Nieznajomy przykucnął przy nim, bacznie obserwując.
- Uratuję cię z tego koszmaru, jeśli tylko obiecujesz mi być wierny i lojalny.
Jonathan lekko kiwnął głową potwierdzająco.

Moc wrodzona: Zamiana w demona. Jonathan potrafi przybrać postać kreatury względnie podobnej do wilkora. Jego sierść jest śnieżnobiała, a oczy emanują błękitem. Zmiana w pełną demoniczną postać, jak i odmiana jest dla niego bolesna.

Moc własna: Potrafi powstrzymać proces przemiany, ażeby zachować ludzi wygląd jak i cechy demona. Zachowuje głównie tę postać.

Umiejętności fizyczne:
- Zwinność
- Sztuka przetrwania w ciężkich, surwiwalowych warunkach
- Charyzmatyczny, jak na Żarłacza

Słabości:
- Nie potrafi pływać
- Hałas działa na niego rozpraszająco i wręcz ogłuszająco
- Jego najczulszym punktem w ciele są szyja, pachy i pachwiny
- Bardzo łatwo daje się sprowokować
- Jego umysł jest słaby na kontrole umysłu, łatwo daje się omamić

Ciekawostki:
- W ludzkiej postaci do dzisiaj ma widoczną bliznę po wbitej strzale na lewej nodze.
- Oprócz tego jego ciało zdobi wiele blizn.

Multikonta:
- Ichura White
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Dobry Duch
avatar

Liczba postów : 56
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Jonathan, Hołdownik Kainsara   Pon Sie 28, 2017 3:23 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Jonathan, Hołdownik Kainsara
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» james bayard - jonathan keltz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir ::  :: ` :: Mieszkańcy Powierzchni-
Skocz do: